Felietony, komentarze, opinie

 

 
Nie przegap!
 

 
0
Opublikowane 8 marca 2014 przez Marcin Sułkowski w Rozmaite
 
 

Wkur*** mnie prawie wszystko!

http://cdn.tradebit.org/usr/plrproducts/pub/9002/9204578_anger-management.jpg
http://cdn.tradebit.org/usr/plrproducts/pub/9002/9204578_anger-management.jpg

Są takie dni, kiedy stajemy lewą nogą. Są też takie, że nic nam nie wychodzi. Ale są również takie, kiedy utwierdzamy się w przekonaniu, że otaczająca nas rzeczywistość jest albo jakimś kiepskim żartem, rodem z tanich filmów klasy B, albo „snem wariata”. Wierzę, że Państwo również tak macie.

Gdy chcecie Państwo skorzystać z taksówki, na co zwracacie uwagę? Zapewne na to, aby dojechać szybko, bezpiecznie i tanio. Na co zwracają uwagę taksówkarze? Żeby jak najbardziej uprzykrzyć życie konkurencji. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że różne firmy działają na różnych zasadach. Swego czasu istniało coś takiego, jak licencjonowany przewóz osób. Ktoś mądry znalazł lukę w prawie, która zezwalała na legalne wożenie pasażerów bez koniecznej koncesji i zatrudniania pracowników na umowę o pracę, co zwiększało koszty pracy i świadczonej usługi. Dzięki temu klienci jeździli taniej, niż w konsorcjach taksówkowych. Na bezpieczeństwie czy szybkości brak koncesji odbija się tak samo, jak brak karty rowerowej dla dorosłego rowerzysty, czyli nijak. Jest to po prostu kolejny papierek mający na celu wyłudzenie przez państwo pieniędzy od obywatela. Ogłupiali taksówkarze zamiast się cieszyć, że więcej zarobią i mogą rzucić robotę na beznadziejnych warunkach w konsorcjach taksówkarskich i robić poniekąd „na swoim”, dostali wścieklizny. Lobby walczyło o delegalizacje licencjonowanego przewozu osób, aby w ten brzydki sposób zniszczyć konkurencję i udało im się.

Kto na tym dostał po tyłku? Konsumenci, bo są zmuszani do droższych usług, taksówkarze, bo stracili w oczach wielu osób, które nie chcą już korzystać z ich usług (na przykład ja!) i rzecz jasna ci, którzy pracowali w owych licencjonowanych przewozach. Generalnie na głupocie grupy niedouków ekonomicznych, stracili wszyscy! Niestety, ale taksówkarze mają mentalność jeszcze z PRLu, kiedy to „szanowny pan taksówkarz” łaskawie brał kogoś ze sobą, bo akurat jechał w tamtą stronę. Klient był efektem ubocznym licznych przywilejów, które mieli taksówkarze, jak np. dodatkowe kartki na benzynę. Czasy się jednak zmieniły, o klienta trzeba walczyć, a leniwi kierowcy taksówek nie odnajdują się w normalnej rzeczywistości. Co się robi z tymi, którzy sobie nie radzą w pracy? Wywala się ich na zbity pysk. Co się robi w kraju idiotów? Zwiększa im przywileje!

W tym całym bałaganie i idiotyzmie jest jednak metoda. Oczywiście szary Kowalski nawet nie zwróci na to uwagi, a jedynie będzie klął pod nosem. Szanowni Państwo, dawanie przywilejów i wszelkiej maści ulg pewnym grupom zawodowym, których liczebność jest stosunkowo spora, służy jednemu – budowaniu politycznego zaplecza! Kampanie wyborcze wygrywa się często dzięki wdzięczności, dlatego na przykład mamy tylu urzędników. Przecież ten, kto dostał pracę dzięki jakiemuś ugrupowaniu politycznemu, lub dostał jakiś przywilej zawodowy, będzie skłonny poprzeć tę partię w kolejnych wyborach. Spójrzmy jeszcze raz na taksówkarzy – w Łodzi jest ich blisko 3000 (por. [1]). Gdy politycy pomogli im z „problematycznymi” licencjonowanymi przewozami, zagospodarowali sobie w ten sposób sporą grupkę wdzięcznych osób. Pamiętajmy, że taksówkami często kieruje więcej, niż jedna osoba (wspólnicy, małżeństwa), do tego dochodzą wdzięczne rodziny taksówkarzy. Podejrzewam, że zrobi się z tego ok. 10 000 osób. Wydaje się to Państwu małą liczbą? I o to chodzi! Nie budzi to wielkich podejrzeń, ale jak się pomyśli o innych grupach zawodowych, np. prawników, nauczycieli czy lekarzy, robią się liczby horrendalne. Tak właśnie wygrywa się wybory. I to mnie wkur***!

Na marginesie – pocieszająca jest polska przedsiębiorczość. Zlikwidowano licencjonowany przewóz osób? Teraz istnieją tzw. lekowozy, które działają na takiej samej zasadzie, co taksówki, tyle tylko, że jeżdżą taniej. Polak potrafi!

[1] http://www.expressilustrowany.pl/artykul/860895,coraz-mniej-taksowek-jezdzi-po-lodzi-sa-licencje-chetnych-brak,id,t.html?cookie=1

fot. http://cdn.tradebit.org/usr/plrproducts/pub/9002/9204578_anger-management.jpg


Marcin Sułkowski