Felietony, komentarze, opinie

 

 
Nie przegap!
 

 
0
Opublikowane 27 stycznia 2014 przez Marcin Sułkowski w Rozmaite
 
 

Sprawiedliwość jest ślepa

http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/2/2c/HK_Central_Statue_Square_Legislative_Council_Building_n_Themis_s.jpg
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/2/2c/HK_Central_Statue_Square_Legislative_Council_Building_n_Themis_s.jpg

Tytułowe porzekadło słyszymy zarówno na lekcjach historii czy języka polskiego, jak i w wielu innych miejscach. Ma ono pewną symbolikę, lecz pełni też funkcję wyraźnego drogowskazu dla tych, którzy zajmują się prawem. Fachowcy od prawa mają bowiem obowiązek takiego rozpatrywania spraw, aby żadne emocje nie wpłynęły na ich osąd. Muszą być bezstronni, nie ulegać namiętnościom i zawsze traktować wszystkich tak samo, aby finalnie dotrzeć do sprawiedliwości. O ile samo powiedzonko jest niczego sobie, o tyle skąd ono się wzięło?

Jak to często bywa, odpowiedź leży już u starożytnych, którzy mieli pewne wyobrażenie sprawiedliwości jako zarówno idei, ale także jako osoby. Personifikowanie zjawisk rzeczywistości było bardzo częstym zabiegiem, który miał uplastycznić, tłumaczyć prostemu ludowi i pełnić rolę symboliczną. W przypadku sprawiedliwości mamy więc słynną Temidę – boginię sprawiedliwości oraz prawa. Jest przedstawiana jako kobieta o zawiązanych oczach i z wagą w ręku. Jest więc „ślepa” na to, co na owej wadze jest położone, a są to winy dwóch stron, które prowadzą spór. Czy jednak nie jest zastanawiające, dlaczego na niektórych rzeźbach Temida widnieje nie tylko z opaską na oczach, ale również odwraca się od wagi?

Podejrzenia są różne i traktując temat na luzie, można pomyśleć nad ciekawą interpretacją. Otóż niektórzy starożytni artyści, świadomi ludzkich ograniczeń i tego, że do sądu często idzie się nie po sprawiedliwość, lecz po wyrok, mogli przedstawiać Temidę w sposób ironiczny. W tym przypadku bogini nie jest ślepa na namiętności czy emocje, lecz zupełnie odwraca się od ważenia win, czyli podstawy uzasadnienia wyroku. Zasłonięte oczy mają być tylko i wyłącznie pozorem wymierzania sprawiedliwości. Głowa Temidy jest skierowana w inną stronę, jakby wypatrywała tego, czego inni (w tym wypadku sądzeni) nie widzą. Być może chodzi o korzyści materialne wynikające z odwrócenia uwagi od wymierzania sprawiedliwości? To mogą wiedzieć tylko nieżyjący już artyści, bądź fachowi interpretatorzy. Niemniej szczególnie zabawnym jest fakt, że taka interpretacja bardzo często wpisuje się w działania polskich sądów.

Tekst ten jest inspirowany fragmentem książki Statek W. Łysiaka oraz obserwacją figurki Temidy w jednym z polskich sądów i jest raczej luźnym zwróceniem uwagi na pewien chichot twórców, niż próbą poważniejszej analizy zagadnienia, dlatego należy go traktować z przymrużeniem oka.

fot. http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/2/2c/HK_Central_Statue_Square_Legislative_Council_Building_n_Themis_s.jpg


Marcin Sułkowski