Felietony, komentarze, opinie

 

 
Nie przegap!
 

 
0
Opublikowane 5 lutego 2014 przez Marcin Sułkowski w Polityka
 
 

Polska Razem – alternatywa dla władzy czy obóz dla politycznych trupów?


Najpierw był tzw.” boom” związany z postacią Gowina – oto niezbyt medialny polityk, do tego z wykształcenia filozof, został ministrem sprawiedliwości. W Platformie znany był z tego, że wspierał tzw. „konserwatywne skrzydło”, podobnie jak senator Filip Libicki. Skądinąd zabawne jest to, że niektórzy politycy próbują budować wewnętrzne struktury ideowe w partii, która ma tak silnego i bezwzględnego lidera, jakim niewątpliwie jest Donald Tusk. Może to tylko naiwność, może głupota, może też czysta kalkulacja zysków. Jedno jest pewne – Jarosław Gowin wyrósł na rozpoznawalnego polityka, który zdecydował się pójść swoją drogą.

Wcześniej na takie ruchy targnęli się inni politycy, a ich projekty, jak np. PJN czy Solidarna Polska nie zyskały większej popularności. Spowodowane jest to brakiem medialności i tzw. „negatywnym” podejściem do polityki – nie proponowali oni żadnej wizji kraju, zmian, ustaw etc. Skupiali się na krytykowaniu innych graczy sceny politycznej. Obsesja ministra Ziobry była wręcz komiczna, ponieważ osoby, które zmęczone obecną sytuacją polityczną chciały wesprzeć projekt SP, otrzymali kubeł zimnej wody. Spotkania przywodziły na myśl wiec z dowcipu o ateistach, którzy krzyczą „Boga nie ma!” i wygrażają mu pięścią.

Jarosław Gowin jest na tyle doświadczonym politykiem, aby wiedzieć, że potencjał należy kumulować wielotorowo – należy krytykować, aktywizować i przedstawić swoje plany. Krytykował w mediach otwarcie i pokazał, że potrafi się postawić nawet premierowi Tuskowi. Polska Razem wciągnęła w swoje szeregi mnóstwo ludzi od posła Wiplera, czyli stowarzyszenie Republikanie. Jest to solidne zaplecze do oddolnej pracy. Jeśli zaś chodzi o plany, tutaj Jarosław Gowin uderzył w nutę wolnego rynku i konserwatywnych wartości. Świadomy wpadek prezesa Kongresu Nowej Prawicy i kanapowego charakteru tej partii, próbuje podebrać elektorat zarówno od Platformy, czyli tych, którzy zawiedli się na obietnicach Donalda Tuska; od PiS, czyli tych, dla których wartości konserwatywne są istotne, a prezes Kaczyński zawiódł ich swoim podejściem do kwestii katastrofy smoleńskiej i obrony życia; oraz od KNP, czyli tych, którzy wydorośleli na tyle, aby być świadomymi, że Janusz Korwin-Mikke to świetny felietonista i fatalny PRowiec, dlatego nie odniesie znaczącego sukcesu politycznego.

Już na wejściu Jarosław Gowin ma więc dość silne grono, które może go przepchnąć przez pięcioprocentowy próg wyborczy. Czy mu się to uda, zależy tylko od tego, jaki charakter będzie miała jego partia do najbliższych wyborów parlamentarnych. Póki co, sprawa wygląda tak, że Gowin rekrutuje wszystkich tych, którzy uciekają z tonących statków i którym nie wyszły prywatne projekty. Dlatego też zaanektował Pawła Kowala, a wraz z nim całą partię PJN. Jak donosi Rzeczpospolita (por. [1]), Jarosław Gowin targnął się również na współpracę ze Stronnictwem Konserwatywno-Ludowym. Cóż to za potwór, tego żaden konsekwentny konserwatysta zapewne nie jest w stanie wyjaśnić, ale wiadomo jedynie, że pozostali w nim ci, którym nie udało się tak, jak prezydentowi Komorowskiemu, a ten opuścił szeregi SK-L dość szybko.

Wypada więc sobie zadać pytanie – czy Polska Razem stanie się faktyczną alternatywą dla obecnych rządów? Póki co nic na to nie wskazuje. Obietnice liberalnego programu gospodarczego i konserwatywnych wartości słyszeliśmy już od polityków Platformy Obywatelskiej. Jak doskonale pamiętamy, PO powstała również dzięki połączeniu sił polityków z partii, które zaczęły tracić popularność, bądź zostały zmarginalizowane. Dodając do tego fakt, że Jarosław Gowin zaprasza głównie tych, którzy byli mocno zaangażowani w politykę na wysokim szczeblu i prócz brania diety poselskiej niczego szczególnego nie zrobili, trudno mi wierzyć, że cokolwiek ulegnie zmianie w przypadku tzw. zielonego jabłuszka. Sprawa wygląda tym gorzej, jeśli wierzyć plotkom, jakoby poseł Godson zlikwidował cały potencjał łódzkich struktur, na rzecz pracy ze swoimi ludźmi. Nam pozostaje jedynie bacznie przyglądać się temu, co będzie się działo wokół Polski Razem w ciągu najbliższego roku.

[1] http://www.rp.pl/artykul/16,1084649-SKL-nawiazalo-wspolprace-z-Polska-Razem.html

fot. http://bi.gazeta.pl/im/cc/4d/e6/z15093196Q,Polska-Razem.jpg


Marcin Sułkowski