Felietony, komentarze, opinie

 

 
Nie przegap!
 

 
0
Opublikowane 9 marca 2014 przez Marcin Sułkowski w Kultura
 
 

No to będzie gratka dla feministek!

http://www.bimbomelinda.hu/honlap/wp-content/uploads/2013/02/giacomo_casanova.png
http://www.bimbomelinda.hu/honlap/wp-content/uploads/2013/02/giacomo_casanova.png

Oglądaliście Państwo może taki serial z końca lat 80-tych pt. Tulipan? Serial opowiada o losach mężczyzny o ksywie „Tulipan”. Facet trudnił się tym, co Giacomo Casanova za swoich najlepszych lat, ale nieco ulepszył warsztat oraz zakres działania. Uwodził kobiety nie tylko po to, aby uprawiać z nimi łóżkowe zapasy, ale również po to, aby pozbawić ich nieco dóbr materialnych. Rzecz jasna nie był żadnym Janosikiem czy Robin Hoodem i nie rozdawał biednym. Chyba, że uznamy, że jego osobista bieda była wystarczająca, aby sam siebie obdarował tym, co ukradł kobietom. Tak czy siak, serialowy „Tulipan” nawiązywał do prawdziwego przestępcy – słynnego „Kalibabki”, który jeszcze lata temu został skazany na 15 lat więzienia oraz grzywnę.

Skąd ten wstęp? Ano stąd, że moda na bycie uwodzicielem-złodziejem wróciła (por. [1])! I to winno być przestrogą dla Pań, które wczoraj obchodziły swoje święto. Cały bałagan wziął się stąd, że Polska nie okazała się, wbrew zapewnieniom naszego Słońca Peru, zieloną wyspą. Polska okazała się raczej tonącym statkiem, dlatego „każdy orze, jak może”. Do tego dochodzi fakt ogólnej rozwiązłości seksualnej, którą zapoczątkowały wydarzenia z 1968 roku, wynalezienie penicyliny i pigułki antykoncepcyjnej. Te czynniki namieszały w głowach młodych kobiet i mężczyzn, co wykorzystują również ci cwańsi. Skoro obecnie dość łatwo można zaciągnąć niewiastę (czy to aby adekwatny termin?) do łóżka, nie ma się co dziwić, że w końcu ktoś wpadł na to, żeby nadobną panienkę ogolić z majątku.

Cała sprawa pachnie jednak seksizmem! Oto ofiarami są jedynie kobiety! Feministki już zapewne zacierają ręce, aby oskarżyć mężczyzn o szowinizm i okropne wykorzystywanie kobiet. Nie dziwię się – w końcu tego typu sytuacje uderzają w feminizm dubeltowo. Z jednej strony mamy męski szowinizm, z drugiej zaś widzimy, że kobiety są płcią słabszą – bardziej podatną na wpływ, manipulację i emocje. Przecież gdyby nie bajeczki uwodzicieli o chorych dzieciach, problemach finansowych itp. biedne kobiety nie uległyby i nie pomagały finansowo.

Jak to wygląda według mnie? Wydaje mi się, że faktycznie łatwiej jest manipulować kobietami, jeśli chodzi o emocje. Są one szczególnie wrażliwe na krzywdę dzieci, dlatego użycie tego argumentu przez mężczyznę świadczy tylko o jednym – nie jest on mężczyzną. Aczkolwiek drogie feministki – uspokajam! Nie istnieje schemat mówiący o tym, że tylko kobiety są wykorzystywane w ten sposób przez mężczyzn. Co więcej, przez fakt rozluźnienia obyczajów, piękne kobiety, czy raczej mentalnie dziewczyny, przyjmują miano mało zaszczytne, tzw. blachar, czyli tych, które „lecą na kasę”. Oczywiście takie zachowania były od zarania dziejów, teraz jednak mamy wysyp takich „panienek”, które golą facetów do spodu i zostawiają na lodzie. No, ale jak mawia stare (zapewne szowinistyczne według feministek) porzekadło – gdzie diabeł nie może, tam babę pośle.

[1] http://www.rp.pl/artykul/18,1092519-Uwodziciel–kochanek–zlodziej.html

fot. http://www.bimbomelinda.hu/honlap/wp-content/uploads/2013/02/giacomo_casanova.png


Marcin Sułkowski