Felietony, komentarze, opinie

 

 
Nie przegap!
 

 
0
Opublikowane 12 grudnia 2015 przez Marcin Sułkowski w Wydarzenia
 
 

Marsz idiotów

http://r-scale-35.dcs.redcdn.pl/scale/o2/tvn/web-content/m/p113/i/6b8eba43551742214453411664a0dcc8/b6f463da-5b90-477f-92fb-22adca819382.jpg?type=1&srcmode=3&srcx=1%2F2&srcy=0%2F1&srcw=1120&srch=630&dstw=1120&dsth=630&quality=85
http://r-scale-35.dcs.redcdn.pl/scale/o2/tvn/web-content/m/p113/i/6b8eba43551742214453411664a0dcc8/b6f463da-5b90-477f-92fb-22adca819382.jpg?type=1&srcmode=3&srcx=1%2F2&srcy=0%2F1&srcw=1120&srch=630&dstw=1120&dsth=630&quality=85

Po wyborze ś.p. Lecha Kaczyńskiego wielu mówiło „to nie mój prezydent”. Podobnie miała się rzecz po katastrofie smoleńskiej. W Polsce znane są takie negujące inicjatywy – przypomnieć wypada akcję „nie płakałem po papieżu”. Dorzucę więc swoje 3 grosze w tym tonie. Po pierwsze – PiS to nie moja partia. Po drugie KOD to nie moja bajka. Bo o ile PiS partią nazwać można, to Komitet Obrony Demokracji jest wytworem bajkowym, zupełnie odrealnionym. Jak inaczej nazwać grupę osób, która walczy z wyimaginowanym problemem? Przyznaję, nasuwa się określenie „szaleńcy”, lub nawet mocniejsze, tytułowe. Do chwili, w której jedynie krzyczano w telewizji, pisano na blogach i ogólnie uprawiano szeroko pojmowaną lamentologię, można było KOD traktować jako grupę don Kichotów czy szaleńców. Dzisiejszy marsz był jednak przekroczeniem pewnej granicy, jeśli chodzi o nazewnictwo Komitetu i zwolenników tegoż. Pal sześć, że istnieje grono błaznów gadających od rzeczy – paradoksalnie, mówiąc o braku demokracji nie zauważają, że korzystają z ich świętego prawa wynikającego z zasad demokratycznego państwa – wolności słowa. Sęk w tym, że w imię wymyślonych problemów, organizuje się manifestację, co paraliżuje miasto, obciąża budżet i uniemożliwia funkcjonariuszom policji zajęcie się czymś, co jest realne. Nie dziwi więc fakt, że na marszu Komitetu Obrony Demokracji, widać było masę tęczowych flag. Środowisko LGBTQwertyblabla również zajmuje się wymyślonymi problemami. Na przykład jakiegoś pana Zenona, który wymyślił sobie, że tak naprawdę jest panią Zosią. Albo jakichś panów – Andrzeja i Macieja, którzy uważają, że dyskryminacją jest oburzenie ludzi, gdy panowie w miejscu publicznym okazują sobie „czułość”, wulgarnie „liżąc się” (bo inaczej tego nazwać nie można). Należy powiedzieć sobie wprost – to nie są realne problemy. Pan Zenon jest po prostu chory psychicznie tak samo, jak ktoś, kto uważa siebie za Napoleona, natomiast pan Andrzej i pan Maciej wybrali nieodpowiednie miejsce na okazywanie sobie swych namiętności. Nie ma tutaj mowy o żadnej nietolerancji. Podobny problem ma Komitet Obrony Demokracji.

Czy PiS zabronił ludziom związanym z KOD zorganizowanie manifestacji? Czy PiS odebrał Polakom prawo głosu? Czy PiS odebrał Polakom prawo do zrzeszania się? Czy odebrał nam wolność słowa lub organizowania referendów? Z tego co widzę, Komitet spokojnie przeszedł całą trasę manifestacji, PiS nic nie ruszył w prawie wyborczym, od ostatnich wyborów powstało zapewne kilka stowarzyszeń czy innych fundacji, ja piszę sobie to, co chcę i bynajmniej nie chwalę PiSu (szczególnie pod względem planów gospodarczych) a i referendum w ważnej sprawie też się odbyło. Mam na myśli to idiotyczne z naprędce napisanymi przez gajowego pytaniami. Czy ja żyję w jakimś innym świecie? Może to ja jestem idiotą i nie zauważam problemów, o których tak wrzeszczą członkowie Komitetu Obrony Demokracji? Może PiS potajemnie zamyka opozycjonistów, których, jak w latach 2005-2007, o 6 rano wywlekają z łóżek funkcjonariusze? Może Jarosław Kaczyński jest polskim wcieleniem Adolfa Hitlera i już szykowane są fundamenty pod aparat represji, łącznie z obozami koncentracyjnymi? Nie mam pojęcia – w końcu żyję w innym świecie. Czy ja jestem normalny, czy oni, to pozostawiam do rozstrzygnięcia czytelnikom. Nadmienię jednak, że tolerancjonistyczne grono brzydzi się wartościowaniem ludzi. W ich retoryce występują jednak ci, którzy są be (Kaczyński, Hitler) i ci, którzy są cacy (Michnik, Mandela), dlatego pozwolę sobię stwierdzić, że jednak ludzie są różni i niektórzy są bardziej wartościowi (ci mądrzy i moralnie dobrzy) oraz ci mniej wartościowi (ci głupi i moralnie źli).

fot. http://r-scale-35.dcs.redcdn.pl/scale/o2/tvn/web-content/m/p113/i/6b8eba43551742214453411664a0dcc8/b6f463da-5b90-477f-92fb-22adca819382.jpg?type=1&srcmode=3&srcx=1%2F2&srcy=0%2F1&srcw=1120&srch=630&dstw=1120&dsth=630&quality=85


Marcin Sułkowski