Felietony, komentarze, opinie

 

 
Nie przegap!
 

 
0
Opublikowane 20 czerwca 2014 przez Marcin Sułkowski w Polityka
 
 

Korwin ramię w ramię z PiS

http://bi.gazeta.pl/im/5/7995/z7995585Q,Janusz-Korwin-Mikke.jpg
http://bi.gazeta.pl/im/5/7995/z7995585Q,Janusz-Korwin-Mikke.jpg

Szaleństwo? Prowokacja? A może konsekwentne trzymanie się swoich zasad dotyczących sposobu uprawiania polityki? Jak donosi portal fronda.pl (por. [1]), prezes Kongresu Nowej Prawicy oświadczył, że jest otwarty na koalicję z partią Jarosława Kaczyńskiego. Politycznych nowicjuszy, tudzież romantyków, może dziwić taka postawa. No bo jakże to tak? Najpierw Korwin mówi, że PiS to socjalizm i zło wcielone, a teraz chce koalicji? Wygląda na hipokryzję w czystej postaci. Co gorsza – można domniemywać, że chodzi o zwyczajne dopchanie się do „koryta”. Nic bardziej mylnego.

 Janusz Korwin-Mikke. co by o nim nie powiedzieć, nie jest szaleńcem. To człowiek, który ma sprecyzowane poglądy i od wielu lat trzyma się ich, niczym pijany płotu. Czasami z lepszym, czasami z gorszym skutkiem (szczególnie biorąc pod uwagę reakcję opinii publicznej, ale tę JKM ma w głębokim poważaniu), niemniej konsekwentnie. Czy to źle? We współczesnej, bezideowej i koniunkturalnej polityce, takie zachowanie powinno uchodzić raczej za cnotliwe, niż haniebne. Niestety większość nie ma większego pojęcia o tym, jak uprawiać politykę tak, aby w warunkach demokracji uzyskać jak najwięcej dobrego dla Polski, stąd liczne nieporozumienia. Prezes Kongresu Nowej Prawicy od lat powtarza, że jest realistą politycznym. Odsyłam tutaj do tekstów Cata-Mackiewicza, od którego Korwin-Mikke czerpie garściami. Na czym polega ów realizm, jeśli chodzi o obecną sytuację polityczną w Polsce? Ano na tym, że skoro KNP nie ma większościowego poparcia, to musi z kimś wejść w koalicję – najlepiej z kimś, na kim może coś ugrać. Czy da się coś wycisnąć z Platformy Obywatelskiej? Niewiele, bowiem są to ludzie, którzy wejdą w sojusz z każdym, byle tylko zostać przy władzy. Podobnie jest z PSLem. To może SLD? Tutaj już gorzej, bowiem liczenie na to, że SLD wraz z KNP zdobędzie ponad 50% głosów, jest myśleniem życzeniowym. Do tego postulaty postkomunistycznej lewicy są dalekie od programu Kongresu Nowej Prawicy. Pozostaje więc PiS, które ma spore szanse na przekroczenie 30% poparcia w wyborach do parlamentu. I tutaj należy zagrać na emocjach prezesa Kaczyńskiego, czego wydaje mi się, że Janusz Korwin-Mikke jest świadomy. Sprawa wygląda następująco – PiS nie dopuści do koalicji z Platformą, więc potrzebuje w miarę silnego sojusznika. Do wyboru zostaje jedynie SLD i właśnie KNP. Środowisko SLD nie jest zbyt bliskie PiSowi, jeśli chodzi o symbolikę i narrację historyczną (nie oszukujmy się – wielkich różnic programowych tutaj nie dostrzeżemy). SLD to ci, którzy stali razem z ZOMO. Jeśli Korwin wykorzysta ten fakt, ma szansę na zbudowanie stosunkowo mocnej koalicji. Musi mieć jednak świadomość, że w przypadku reform gospodarczych, będzie dochodziło do ogromnych zgrzytów. Podejrzewać można, że wie o tym, ale podstawowym celem jest stworzenie jakiegokolwiek rządu i próby jakichkolwiek zmian. A wszystko po to, by dzięki mediom publicznym, które mają obowiązek pokazywać polityków zasiadających w parlamencie, zyskać większą popularność i poparcie w jeszcze dalszych wyborach.

Nie wierzycie Państwo w taki scenariusz? Pozwolę sobie przytoczyć kolejny tekst z fronda.pl (por. [2]), w którym mówi się o Korwinie, jako członku koalicji z antypolską partią w parlamencie europejskim. Jeśli faktycznie będzie to miało miejsce, to możemy się spodziewać konsekwencji w działaniach Kongresu Nowej Prawicy. Ta partia nie jedzie do Brukseli walczyć o dobre imię Polski w oczach jakiejś partii z Holandii, a doprowadzić do ośmieszenia instytucji parlamentu europejskiego. Nie zarzucajmy więc prezesowi KNP antypolskości czy hipokryzji, a odnieśmy fakty do kontekstu myśli tego polityka.

[1] http://www.fronda.pl/a/korwin-mikke-chce-koalicji-z-pis,38703.html

[2] http://www.fronda.pl/a/korwin-mikke-w-koalicji-z-antypolska-partia,38678.html

fot. http://bi.gazeta.pl/im/5/7995/z7995585Q,Janusz-Korwin-Mikke.jpg


Marcin Sułkowski