Felietony, komentarze, opinie

 

 
Nie przegap!
 

 
0
Opublikowane 22 lutego 2014 przez Marcin Sułkowski w Rozmaite
 
 

Kolejny atak na Biedronia czy lewicowość koniunkturalna?

http://www.fronda.pl/site_media/media/uploads/robert%20biedron%20rp.jpg
http://www.fronda.pl/site_media/media/uploads/robert%20biedron%20rp.jpg

Jak donosi portal fronda.pl (por. [1]), poseł Twojego Ruchu (nie mojego!) – Robert Biedroń, ponownie został zaatakowany przez homofobicznych faszystów. Na swoim Twitterze napisał (pisownia niestety oryginalna): Kolejny raz zostałem uderzony na ulicy. I tym razem podobnie – za to, że jestem wg. panów »parówą«, »ciotą« i »pedałem«. Ile jeszcze razy?

Zważywszy na fakt, że ostatni „atak” na pana posła zakończył się tym, że bez większych problemów oddalił się po chwili z miejsca zdarzenia i udał się do Sejmu, gdzie nikt nawet nie zauważył jego jakże poważnych obrażeń sądzę, że takich ataków będzie jeszcze sporo. Nie zdziwiłbym się gdyby pan Biedroń wymyślił sobie nawet atak islamskich ekstremistów na swoją osobę, ale to jest niepoprawne politycznie i mogłoby zostać odebrane jako zbyt wielki „odjazd”. Przecież jak wszyscy doskonale wiemy, islam to religia pokoju, a odpowiednim bębnem do okładania jest Kościół Katolicki, w którego szeregach są sami faszyści. Zatem tylko czekać, aż kolejny raz, grupa nieznanych (a jakże!) sprawców, uszkodzi w niewidoczny dla innych sposób pana posła, dzięki czemu będzie mógł dalej bajać papkę o braku tolerancji i prześladowaniach homoseksualistów. Mam tylko nadzieję, że nie będzie próbował przyrównywać swoich cierpień do tego, co przeszli Żydzi w III Rzeszy, ale wydaje mi się, że pan poseł jest tzw. lewicowcem koniunkturalnym (nazwa wymyślona przeze mnie – przyp. aut.). Na czym miałaby taka lewicowość polegać? Ano na stymulowaniu opinii publicznej i nakierowywaniu jej na odpowiedni „target”, czyli w tym przypadku odpowiedni odbiór treści. Jeśli robi się zbyt cicho wokół jakiegoś działacza palikotowej ekipy, albo wokół samej partii, to organizuje się „event”, czyli wydarzenie, które ma na celu przypomnienie w mediach tych postaci. Rzecz jasna muszą być pokazani jak najbardziej pozytywnie, więc pełnią rolę medialnych Kopciuszków – im zawsze jest źle, bo ich krzywdzą, ale oni to chcą dobrze i żeby było kolorowo. Spoko, panie pośle! Na pewno to kupimy!

Co najbardziej wkurza w zachowaniu posła Biedronia? Ano to, że nawet nie odpowie za bezpodstawne wezwanie funkcjonariuszy policji, którzy być może w tym czasie mogliby znaleźć się w innym miejscu i faktycznie komuś pomóc. Ale skoro ma się ten immunitet, to trzeba poszaleć, prawda?

[1] http://www.fronda.pl/a/kolejny-atak-na-biedronia-nazwano-go-parowa-ciota-i-pedalem,34720.html

fot. http://www.fronda.pl/site_media/media/uploads/robert%20biedron%20rp.jpg


Marcin Sułkowski