Felietony, komentarze, opinie

 

 
Nie przegap!
 

 
0
Opublikowane 23 marca 2014 przez Marcin Sułkowski w Rozmaite
 
 

Kciuk Putina i psychologiczny bełkot

http://www.neurobiopsychologia.pl/wp-content/uploads/2013/11/psychologia-sportu-falszywy-obraz.jpg
http://www.neurobiopsychologia.pl/wp-content/uploads/2013/11/psychologia-sportu-falszywy-obraz.jpg

Nie lubię psychologów. Nie z powodu jakichś osobistych traum czy dramatycznych przejść, jak zapewne uznaliby to fachowcy od psychoanalizy, czyli hochsztaplerki pod naukowym płaszczykiem. Po prostu uważam, że sądy, które wyrażają z zatrważającą pewnością, są w zasadzie nieweryfikowalne. Nie mówiąc już o samej metodzie tej dziedziny. Przykładem psychologicznego bełkotu jest chociażby Freud, który wciska wszystkim kit o chęci spółkowania z własną matką i zabicia własnego ojca. Przypomina to nieco Nietzschego, który mówi o kulcie człowieka silnego (nadczłowieka), a sam skończył w wariatkowie i całe życie mieszkał u matki. Ot – gaworzenie dla ćwierćinteligentów, aby i oni poczuli się elitą.

Przykładem wydumanego wnioskowania jest tekst, który ukazał się na portalu niezalezna.pl (por. [1]) o Władimirze Putinie. Jak możemy się dowiedzieć z powyższego, prezydent Rosji wykonuje gest zaciśniętego kciuka, dokładnie taki, jak na poniższym zdjęciu (por. [2]):

Finnish President Sauli Niinisto in Russia

Co taki gest oznacza według fachowców od kreowania wizerunku, czyli dziedziny czerpiącej garściami z psychologii? Może to być oznaka lęku, niepewności i chęci dodania sobie pewności. Doktor Marek Kochan, wspomniany fachowiec, dodaje również: W sytuacji lękowej często np. dzieci trzymają kciuk w buzi. Gesty Putina widoczne na tych zdjęciach mogą być czymś w rodzaju dojrzałej wersji tego zachowania. W skrócie – Władimir Putin jest ogromnie przerażony, zakompleksiony i jego działania są sublimacją nawet tak ukrytych skłonności, jak homoseksualizm. Rzecz jasna trafił się również fragment o ciężkim dzieciństwie, rodzinie zastępczej i innych, przykrych dla dziecka, doświadczeń.

Całkiem dobrze się składa, że w tekście z niezalezna.pl jeden z udzielających głosu (dr Kochan) skojarzył sobie sytuację kciuka Putina z innym politykiem – Adolfem Hitlerem. Gdy Fuhrer zachorował na parkinsona, zaczął ukrywać za sobą dłoń, nad której odruchami nie do końca mógł panować. Tyle tylko, że wnioski wyciągane z tej analogii są zupełnie „od czapy”. Czyżby Putin był zbrodniarzem pokroju Hitlera i obu łączą kompleksy z dzieciństwa? Sami Państwo oceńcie tę opinię. Nadmienię tylko jedno – w latach 30-tych ubiegłego wieku, Adolf Hitler był obiektem regularnych opinii psychologów, w których to dowiadywaliśmy się również o… skłonnościach homoseksualnych i ciężkim dzieciństwie. Widać to było szczególnie wyraźnie w momencie, kiedy Hitler stawiał na swoim w prowadzonej polityce i wszyscy mu ulegali. Można się pokusić o stwierdzenie, że jest była to raczej strategia polityczna, niż fakty. Szczególnie, że ci, którzy wyrażali opinie o Hitlerze, nie mieli z nim żadnej styczności.

Ciekawostką jest jeszcze jedna sprawa, z którą doprawdy nie wiem, jak poradzą sobie tolerancyjne i postępowe media. Skoro przypinamy łatkę skłonności homoseksualnych tym, których uznajemy za wcielenie zła, to wniosek jest jeden – homoseksualizm (szczególnie ten ukrywany) może prowadzić do zbrodni. Naprawdę salon pokusi się o taką tezę wprost? Nie mam pojęcia. Wiem jedno – Putin porozstawiał wszystkich po kątach i możecie sobie robić z niego nawet idiotę w różnych tekstach. W rzeczywistości to prezydent Rosji robi ze wszystkich idiotów.

[1] http://niezalezna.pl/53159-putin-z-zacisnietym-kciukiem-zastraszony-porzucony-nielubiany-w-dziecinstwie

[2] http://niezalezna.pl/uploads/foto2014/53159-645151395423720.jpg

fot. http://www.neurobiopsychologia.pl/wp-content/uploads/2013/11/psychologia-sportu-falszywy-obraz.jpg


Marcin Sułkowski