Felietony, komentarze, opinie

 

 
Nie przegap!
 

 
0
Opublikowane 1 marca 2014 przez Marcin Sułkowski w Polityka
 
 

Janusz Korwin-Mikke – teraz, albo nigdy

http://bi.gazeta.pl/im/5/7995/z7995585Q,Janusz-Korwin-Mikke.jpg
http://bi.gazeta.pl/im/5/7995/z7995585Q,Janusz-Korwin-Mikke.jpg

Poseł na Sejm I kadencji, znany publicysta, człowiek niezwykle popularny wśród czytelników i internautów, potrafi „zmasakrować” lewaków, co widać w ilości filmików na YouTube, postać kontrowersyjna, ale jednocześnie trwająca przy swoich poglądach od lat. Tyle pokrótce można powiedzieć o Januszu Korwin-Mikkem. Swego czasu tzw. „salon” dorobił mu łatkę „pajaca polskiej polityki”. Podobno dlatego, że nosi muszkę i głosi poglądy sprzeczne z główną linią narracji. Prawda jednak jest taka, że tę metkę dostał po zdecydowanym zaangażowaniu w ustawę lustracyjną, która doprowadziła do tzw. „nocnej zmiany”. Czy prezesowi Kongresu Nowej Prawicy uda się dostać do Sejmu w przyszłych wyborach?

Problemem pana Korwin-Mikkego nie są poglądy. Bardzo często mówi on to, co myśli większość – że ZUS to złodziejska organizacja, przez którą działalności gospodarcze ledwo wiążą koniec z końcem, że w Sejmie zasiada banda, która okrada Polaków, że NFZ jest zbędny i nie pomaga chorym itd. Media głównego nurtu marginalizują wszystkie wolnorynkowe pomysły, dlatego nie widać w nich ani Korwin-Mikkego ani np. Stanisława Michalkiewicza. Sprawa jest prosta – państwowe instytucje są żyłą złota dla pewnych kręgów, dlatego prywatyzacja nie jest dla nich korzystna – odcięłoby to ludzi z układu od „koryta”.

Co stanowi problem prezesa KNP? Sposób wyrażania swoich poglądów. Niestety PRowo Janusz Korwin-Mikke jest najzwyczajniej słaby. Nazywa rzeczy po imieniu, lecz robi to w niedopuszczalny dla wyborcy sposób – używa skrótów myślowych, zbyt wiele cytuje i bywa obcesowy. Słynna sprawa z komentarzem o paraolimpiadzie odbiła się na jego wizerunku. Pan prezes musi sobie uświadomić jedno – ludzie nie mogą czuć wstydu, gdy głosują na kogoś. Zrozumiała to Platforma Obywatelska, która dzięki mediom rozpoczęła kilka lat temu kampanię ośmieszania PiS i braci Kaczyńskich oraz nagminnego straszenia nimi. Nikt nie chciał głosować na ciemnogród i faszystów. Teraz wie to również i Jarosław Kaczyński, dlatego zaczyna mocno wyprzedzać PO w sondażach. Teraz partia premiera Tuska stała się obciachowa – naobiecywała gruszek na wierzbie, a mamy coraz gorszą sytuację. Dodatkowo prezes PiS nie daje szans na wypunktowanie go w mediach – unika kontrowersyjnych wypowiedzi i rzadziej pojawia się w mediach, korzystając np. z profesora Glińskiego.

Przyszłoroczne wybory do Sejmu są według mnie ostatnią szansą Janusza Korwin-Mikkego. Kolejne będą dopiero za 5 lat, a pan Janusz nie jest coraz młodszy. Musi więc wyciągnąć nauczkę z doświadczenia znienawidzonych socjalistów z PiS i poprawić swój wizerunek. Mówić spokojniej, bardziej ogólnie i być może znaleźć jakiegoś młodego człowieka, który pociągnie wizerunkowo Kongres Nowej Prawicy. Nowa twarz w wolnorynkowym towarzystwie byłaby czymś przyjemnym i skutecznym. Ważne jest również to, że zapowiadający się na poważnych konkurentów na prawicy panowie Wipler i Gowin okazali się niezbyt dojrzałymi politykami, a ich drogi rozeszły się – poseł Wipler jest pod skrzydłami pana Janusza, natomiast Jarosław Gowin zaczyna się otaczać socjalistycznym towarzystwem z PJNu czy dawnymi ludźmi PO (np. John Godson), co mocno nadszarpnie jego wiarygodność. Pozostaje więc furtką, którą można będzie wejść i należy to odpowiednio wykorzystać. Bez względu na Państwa poglądy, obecność Pana Janusza na pewno umili oglądanie obrad Sejmu – w końcu jest to postać niezwykle oryginalna.

fot. http://bi.gazeta.pl/im/5/7995/z7995585Q,Janusz-Korwin-Mikke.jpg


Marcin Sułkowski