Felietony, komentarze, opinie

 

 
Nie przegap!
 

 
0
Opublikowane 26 stycznia 2014 przez Marcin Sułkowski w Polityka
 
 

Jak bardzo politycy mają nas w du***

http://www.fronda.pl/site_media/media/uploads/.thumbnails/tecza%20na%20pl%20zbawiciela%20fot%20Marcin%20Miskiewicz%20Flickr-400x0.jpg
http://www.fronda.pl/site_media/media/uploads/.thumbnails/tecza%20na%20pl%20zbawiciela%20fot%20Marcin%20Miskiewicz%20Flickr-400x0.jpg

Bo o tym, że po prostu mają, nie ma za bardzo co pisać – wystarczy rzucić okiem na przedwyborcze obietnice. Dość przypomnieć, że Platforma Obywatelska była przedstawiana jako liberalna gospodarczo, czyli chciała obniżać podatki. Co z tego wyszło, widzimy wyraźnie (podniesiony VAT, akcyza itp.). Wypada sobie jednak uświadomić, jak bardzo politycy mają nas tam, gdzie plecy kończą swoją szlachetną nazwę. Pamiętacie Państwo sprawę spalonej 11-go listopada 2013 r. tęczy? Jak dotąd sprawców nie złapano, incydentów związanych z próbą takiego, czy innego usunięcia owej instalacji było wcześniej kilka, lecz władze w żaden sposób na to nie reagowały. No bo w końcu po co? Przecież hołubiona u nas (tfu!) demokracja jest jedynie fasadowa (vide referendum w sprawie obowiązku szkolnego dla 6-latków). Po co konsultować ze społeczeństwem obywatelskim czy coś, co spotyka się ze sporą niechęcią i jest jednak kontrowersyjne, powinno stać w tym miejscu? Przecież na tym się nie da zarobić, więc nie ma sensu sobie głowy zawracać.

Przypomnieć należy, że słynna tęcza miała być pewnego rodzaju performancem, dzięki czemu istniała pewna dowolność w interpretacji jej jako symbolu. Chrześcijanie mieliby ją odczytać jako znak przymierza z Bogiem, homoseksualiści jako znak tolerancji a inni jako namiastkę zjawiska meteorologicznego. Pech chciał, że tęczę postawiono na Placu Zbawiciela, więc w miejscu na swój sposób szczególnym jeśli chodzi o nazwę. Drażnienie się więc z wierzącymi jest tutaj wyjątkowo symboliczne. Tym bardziej, że sama „chrześcijańska interpretacja” też jest nieco wyssana z palca, bowiem aby była prawdziwa, tęcza powinna kierować się ku niebu, a przed spaleniem była jedynie „łącznikiem” między jedną częścią trawnika a drugą. Finalnie więc mamy symbol homoseksualizmu lub meteorologiczne „niewiadomoco” na Placu Zbawiciela, na co uwagę zwraca również p. Wojciech Cejrowski.

Co to ma do miejsca, w którym mają nas politycy? Ano tyle, że tęcza może sobie oburzać kogo chce, obywatele mogą pisać petycje o zmianę jej kolorystyki czy miejsca ulokowania a politycy i tak zrobią swoje. Prezydent Warszawy – p.  Hanna Gronkiewicz-Waltz stwierdziła: Ile razy trzeba będzie odbudowywać, tyle razy będziemy. Czy to będzie na trzy dni, czy na trzy lata będziemy zawsze tak działać, bo nie możemy zakładać, że ktoś ma złą wolę i że ktoś będzie się zachowywał w taki sposób, że będzie niszczyć dobro wspólne.  Przekaz dla Kowalskiego jest więc prosty – czy tego chcecie, czy nie, to i tak będziecie „bulić”. I cieszcie się, że nie każemy więcej.

fot. http://www.fronda.pl/site_media/media/uploads/.thumbnails/tecza%20na%20pl%20zbawiciela%20fot%20Marcin%20Miskiewicz%20Flickr-400×0.jpg


Marcin Sułkowski