Felietony, komentarze, opinie

 

 
Nie przegap!
 

 
0
Opublikowane 16 marca 2014 przez Marcin Sułkowski w Polityka
 
 

I eksperci się mylą


Jak się okazuje, nie tylko politykom zdarza się palnąć jakąś głupotę. Również i osoby uchodzące za ekspertów w danej dziedzinie, potrafią powiedzieć coś, co doprowadza do szewskiej pasji. Myślę teraz o prof. Andrzeju Nowaku, który udzielił wywiadu dla portalu niezalezna.pl (por. [1]). Główna teza pana profesora brzmi następująco – jeśli Polska ma być bezpieczna, należy zmienić rząd. I byłoby to coś sensownego, gdybyśmy mieli faktyczne możliwości, by postawić się Rosji.

Pan profesor bardzo celnie lokalizuje problemy współczesnej Rosji. Zagrożenie, jakie pociąga za sobą problem demografii w państwie Putina, jest ogromne (nota bene pisaliśmy o tym ponad pół roku temu – http://przegladidei.salon24.pl/526995,rozpad-rosji-wg-suworowa-uzupelnienie). Rosjanie starzeją się, do tego mają ekspansywnych sąsiadów w postaci muzułmanów i Azjatów, którzy licznie się rozmnażają, więc będą potrzebowali więcej terenów i będą patrzyli w kierunku Rosji. Putin ma tego świadomość, dlatego potrzebuje wzmocnienia w nowych terenach i ludności, która rozochocona imperializmem i stabilną sytuacją gospodarczą, będzie w stanie spowodować wzrost demograficzny.

Pytanie więc, czy w obliczu takiej sytuacji rosyjskiego molocha, Polska może coś zrobić? Nie sądzę, abyśmy mogli się nadal oszukiwać – militarnie, gospodarczo i dyplomatycznie jesteśmy słabi. Jeśli oczekujemy wsparcia z zachodu, dostaniemy ponownie (jak w 1939 roku) zimny prysznic. Nie jesteśmy w stanie zaoferować absolutnie nic państwom, które miałyby nam ewentualnie pomóc. Jak więc patrzeć na pomysł profesora Nowaka? Chyba tylko z politowaniem. Zmiana rządu nic nie da. Być może profesor Nowak wierzy, że zmiana ekipy przyniesie nagle cud gospodarczo-militarny i zamienimy się w lokalną potęgę, ale takich deklaracji oczekiwałbym raczej od kapłanów, niż eksperta w dziedzinie polityki. Żadnego cudu nie będzie. Co więcej, obserwując prezesa Kaczyńskiego, bo przecież do niego wyraźnie pije pan profesor, jestem pełen obaw, jeśli chodzi o naszą dyplomację. Romantyzm i roszczeniowa postawa w stosunku do niedźwiedzia, gdy mamy ledwie kijek w ręku, nie jest najlepszym pomysłem. Mogliśmy zaakcentować nasze podejście do Rosji w przypadku konfliktu w Gruzji – nic na tym nie traciliśmy i nie musieliśmy się obawiać sankcji. Obecnie sytuacja jest zupełnie inna – rosyjskie wojska stoją zaledwie kilka godzin marszu od Kijowa, a stamtąd jest do Polski naprawdę blisko. Teraz liczą się jedynie konkrety, więc jedyne, co możemy na chwilę obecną zrobić, to przeciągać moment, w którym Rosja zwróci swój wzrok na nas. I robić to mądrze, czyli tak, żeby w razie spojrzenia Putina, było ono bardziej przychylne. Możemy się cieszyć, bądź nie, gdy wpadniemy w ręce Rosji, ale prawda jest taka, że nie mamy co liczyć na inny scenariusz. Chyba, że zdarzy się cud, a politycy zachodni postradają rozum, biegnąc na odsiecz Polsce.

[1] http://niezalezna.pl/52931-prof-andrzej-nowak-jesli-polska-ma-byc-bezpieczna-trzeba-zmienic-rzad

fot. http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/2/24/Polish_in_Europe.png


Marcin Sułkowski