Felietony, komentarze, opinie

 

 
Nie przegap!
 

 
0
Opublikowane 29 stycznia 2014 przez Marcin Sułkowski w Kultura
 
 

Faszystkowski Gdańsk, faszystowskie prawo


Jak donosi tvn24 (por. [1]), gej z Chile nie mógł kupić mieszkania w Gdańsku. Tytuł artykułu jest jak zwykle prowokujący, ponieważ nie chodzi o to, że jakiś homoseksualista nie mógł nabyć nieruchomości tak po prostu. Cały sęk w tym, że obywatel Chile zawarł na terenie Wielkiej Brytanii związek partnerski z Polakiem. Panowie postanowili przeprowadzić się do Polski, gdzie okazało się, że w świetle naszego prawa, obcokrajowiec musi przy nabyciu nieruchomości ukazać czynniki, które łączą go z Rzeczpospolitą. W tym wypadku Chilijczyk powołał się na swój związek z Polakiem. Jednakże jako, że w Polsce takowe związki nie zostały zalegalizowane, cudzoziemiec nie mógł kupić mieszkania.

Podniosło się „święte oburzenie”, że faszystowski kraj i prawo, bo jak to, nie pozwalać ludziom na szczęście? Retoryka dość klasyczna we współczesnych mediach, jednak podnoszenie larum o takie głupoty staje się już powoli nudne. Skoro w Polsce nie są uznawane związki partnerskie, a cudzoziemiec bez względu na orientację seksualną musi wykazać jakieś związki z naszym krajem, to co stało na przeszkodzie, aby nieruchomość kupił Polak i przez umowę cywilno-prawną przepisał połowę czy nawet całość nabytego mieszkania na swojego partnera? Odpowiadam – nic. Aczkolwiek od dłuższego czasu demokracja nie polega na rządach większości, a terrorze mniejszości, przez co prawodawcy muszą zajmować się pojedynczymi przypadkami, które są możliwe do rozwiązania w inny sposób. Podejrzewam, że w jakimś stopniu odbija się to na ustawach, które służą wszystkim, a jak mizernej są jakości, tego chyba nie muszę przypominać. Wystarczy rzucić okiem na tekst dotyczący dziedziczenia długu przez 9-latka.

Szanowni postępowcy – mój apel do was. Włóżcie choćby połowę swoich sił poświęcanych na walkę o prawa mniejszości w coś, co przysłuży się wszystkim, czyli na przykład klarowność prawa podatkowego. Jak będziemy mieli zapewniony komfort w zakresie podstawowych przepisów, wtedy można sobie pozwalać na prawne fanaberie. Póki co – do roboty i nie zawracajcie głowy błahostkami, które można rozwiązać inaczej.

[1] http://tvn24bis.pl/informacje,187/gej-z-chile-nie-mogl-kupic-mieszkania-w-gdansku-bo-panstwo-nie-uznaje-zwiazkow-partnerskich,392489.html

fot.http://dcs-188-64-84-24.atmcdn.pl/scale/o2/tvn/web-content/m/p1/i/b/a/ba0ea9de02a7d1d346356e3922ac56c1.jpg?type=1&srcmode=0&srcx=0/1&srcy=23/25&srcw=17/20&srch=43/50&dstw=640&dsth=360


Marcin Sułkowski