Felietony, komentarze, opinie

 

 
Nie przegap!
 

 
0
Opublikowane 19 lutego 2014 przez Marcin Sułkowski w Wydarzenia
 
 

Dziadowska policja

http://www.wasewo.pl/page/images/stories/main/policja.gif
http://www.wasewo.pl/page/images/stories/main/policja.gif

Od razu uprzedzam, że w treści tekstu nie znajdziecie Państwo żadnych tez, które stawia obecnie młodzież, szczególnie ta z blokowisk. Nie będzie tu braku szacunku dla funkcjonariuszy policji, mimo tytułu, który mógłby o tym świadczyć. Chciałbym zwrócić uwagę na kilka kwestii, które należy sobie uświadomić, aby odpowiednio lokalizować winnych w przypadku oceniania polskiej policji.

Do napisania tego tekstu zainspirowała mnie sytuacja z Łodzi, gdzie kierowca BMW uciekał przed cywilnym patrolem policji, co skończyło się tragicznym wypadkiem. Samochód funkcjonariuszy uderzył w inny pojazd (bynajmniej nie ścigane BMW), wskutek czego kierowca pojazdu zmarł, a policjanci są ranni. Dzięki sprawnej akcji poszukiwawczej, samochód sprawcy znalazł się pod Tomaszowem mazowieckim a sam kierowca ujęty (por. [1]).

Dla rodziny przypadkowej ofiary jest to ogromna tragedia i pozostaje jedynie współczuć. Nie można jednak mieć pretensji do samych policjantów, ponieważ działali zgodnie z przepisami i takimi środkami, jakie były dostępne. W wielu krajach (np. w USA), policjanci mają prawo zaniechać pościgu, jeśli naraża to innych uczestników ruchu. Rzecz jasna nie wiąże się to z tym, że brawurowo jeżdżący kierowcy mają taryfę ulgową, o czym za chwilę. Chodzi o to, że polskie prawodawstwo nie uwzględniając możliwości zaniechania pościgu przez funkcjonariuszy, ma na sumieniu wszystkich tych, którzy przypadkowo zginęli w podobnych okolicznościach. Zmiana przepisu nie jest rzeczą karkołomną, a odpowiedni zapis pozwala na uchronienie niewinnych osób.

Co jednak, jeśli ten zapis się wprowadzi? Tutaj docieramy do „clou” problemu i głównego powodu, dla którego najprawdopodobniej nie została taka możliwość zapewniona prawnie. Otóż jeśli pościg samochodem staje się zbyt niebezpieczny, policja w każdym normalnym kraju dysponuje również innymi środkami. Potrafi zorganizować blokady, rzucać kolczatki w miejscach, gdzie uciekinier zmierza ale i również poderwać śmigłowiec, który bez trudu będzie śledził brawurowego kierowcę i to bez narażania osób postronnych! Niestety nakłady na policję wyglądają tak, a nie inaczej i trudno oczekiwać, aby sytuacja uległa zmianie. Utrzymanie śmigłowca, lądowiska, konserwacja, wyszkolenie pilotów – to wszystko są koszty, a politycy są niechętni, aby wydawać pieniądze.

Ponownie więc mamy ten sam wniosek, co w innych kwestiach – zdegenerowany system doprowadza instytucje do dziadostwa, a przez to naraża obywateli na niedogodności czy niebezpieczeństwo. Zgodnie z tytułem tekstu – policja jest dziadowska, ale jest to wynik istnienia dziadowskiego państwa. Nie można mieć pretensji do policjantów, że nie potrafią strzelać, skoro przysługuje im kilka sztuk amunicji na rok. Nie można winić ich także za to, że ścigają do upadłego, skoro odpuszczenie pościgu może skończyć się z tym, że ścigany zwyczajnie przepadnie. Dodatkowo pretensje do funkcjonariuszy, że są sfrustrowani, też są nieco na wyrost – owszem, mają oni dość liczne przywileje, które uważam, że powinny zostać zlikwidowane (jak prawo do tak wczesnej emerytury), ale tak naprawdę zarabiają marne pieniądze i pracują w żenujących, jak na standardy cywilizowanych krajów, warunkach. Wychodząc więc z pretensjami do zwykłego funkcjonariusza polskiej policji zastanówmy się, czy aby jest to odpowiednia osoba, do której należy je kierować.

[1] http://www.rp.pl/artykul/956150,1088100-Zatrzymano-kierowce-BMW–ktory-uciekal-przed-policja-w-Lodzi.html

fot. http://www.wasewo.pl/page/images/stories/main/policja.gif


Marcin Sułkowski