Felietony, komentarze, opinie

 

 
Nie przegap!
 

 
0
Opublikowane 9 marca 2016 przez Marcin Sułkowski w Polityka
 
 

Bełkot blogera o prezydencie Dudzie

https://pbs.twimg.com/profile_images/556495456805453826/wKEOCDN0_400x400.png
https://pbs.twimg.com/profile_images/556495456805453826/wKEOCDN0_400x400.png

Od dawna jestem przekonany, że system edukacji w Polsce powinien zostać zreformowany. Regularnie utwierdza mnie w tym przekonaniu lektura amatorskich blogów, w których pogwałcone zostają, ku uciesze autora, elementarne zasady logiki czy zdrowego rozsądku. Oszaleć można, czytając wypociny głąbów, nie uznających zasady sprzeczności, albo nie potrafiących jej prawidłowo zastosować. Arystoteles w swojej Metafizyce radził, aby takich delikwentów ignorować i absolutnie nie wdawać się z nimi w żadną dyskusję. Jednocześnie punktował nieścisłości niedouczonych gagatków, w celach edukacyjnych. Sprowokowany tekstem blogera LCHIP o tytule Ojczyznę dojną racz nam wrócić Panie, pragnę wytknąć kilka rażących nieścisłości i konstrukcji myślowych. Mógłbym to zrobić w komentarzu, ale będąc wierny Arystotelesowi, nie chcę automatycznie narazić się na dyskusję z osobą, która nie zauważa sprzeczności we własnym tekście i sposobie rozumowania. Nie zamierzam też brać w obronę PiS, jako partii, grupy osób czy linii ideologicznej, bowiem ich sposób uprawiania polityki jest daleki od uznawanych przeze mnie norm. Niemniej uważam, że krytyka powinna być konstruktywna, przemyślana i spójna. LCHIP natomiast proponuje nam niekoherentną papkę, którą „łykną” co najwyżej tzw. lemingi, a na to zgodzić się nie mogę.

Prezydent Andrzej Duda, gościł niedawno w Otwocku, gdzie wygłosił przemówienie, w którym zawarte były słowa: Widzę na manifestacjach twarze tych, którzy ostatnio wiele stracili. Cóż… jak to się niektórzy śmieją: ojczyznę dojną racz nam wrócić, Panie. Tak mówią ci ludzie, ale wśród nich jest bardzo wielu ludzi przyzwoitych, którzy dają się zwieść pewnym próbom zastraszania. O te kilka zdań, bloger LCHIP podniósł raban i zarzuca prezydentowi kilka rzeczy. Po pierwsze, że Andrzej Duda realizuje linię PiSu, a przecież miał być przedstawicielem wszystkich Polaków. Po drugie, prezydent wyraża się z pogardą i ignoruje możliwość innego, niż preferuje PiS, sposobu myślenia. Po trzecie, bloger zarzuca prezydentowi, że ten nie próbuje załagodzić sytuacji, a jedynie walczy z opozycją, mówiąc: Nie zniechęci mnie do tego żaden krzyk, żadne kalumnie rzucane przez ludzi, którzy zostali w ostatnim czasie odspawani od stołków, na których – wydawało im się – będą siedzieli przez lata. W końcu po czwarte, LCHIP zarzuca prezydentowi niewypełnianie swoich konstytucyjnych obowiązków: Pan Prezydent nie stoi już PONAD PARTIAMI, nie jest reprezentantem WSZYSTKICH Polaków, do czego się przysięgą zobowiązywał i co jest jego moralnym i konstytucyjnym obowiązkiem. Zgodnie z powyższą kolejnością, pozwolę sobie ukazać idiotyczny charakter tych zarzutów, nie używając argumentów rodem z programów innych partii, a jedynie zdając się na logiczne i zdroworozsądkowe myślenie oraz specyfikę politycznej praktyki.

Po pierwsze – prezydent Andrzej Duda startował w wyborach prezydenckich, jako kandydat Prawa i Sprawiedliwości. Oczekiwanie od Andrzeja Dudy, że będzie realizował program PO, SLD, Nowoczesnej czy jakiejkolwiek innej partii, źle świadczy o oczekującym. Bycie przedstawicielem wszystkich Polaków jest konsekwencją pełnienia funkcji prezydenta – tak samo był nim, niestety, Bronisław Komorowski, śp. Lech Kaczyński, Aleksander Kwaśniewski czy Lech Wałęsa. Nie oznacza to, że każdy prezydent jest zmuszony realizować oczekiwania wszystkich obywateli, bowiem jest to praktycznie i logicznie niemożliwe. Skoro na przykład prezydent Duda jest zwolennikiem państwa opiekuńczego, to logiczne jest, że jego działania polityczne będą prowadziły do wzmocnienia państwa opiekuńczego. Elektorat wolnorynkowy jest podówczas zawiedziony, ale nie ma co pyskować, że prezydent nie spełnia oczekiwań wszystkich Polaków, bo tak się zwyczajnie nie da. Nie ma kompromisu między wolnym rynkiem a interwencjonizmem, ochroną życia a aborcją czy wprowadzeniem kary śmierci a jej abolicją. Ktoś, kto nie rozumie tak prostych kwestii, musi zwyczajnie cofnąć się do gimnazjum, w którym jak mi wiadomo, realizuje się podstawy logiki, a nie pchać się do komentowania rzeczywistości politycznej. Oczywiście wolność uprawnia wszelkiej maści idiotów do wypisywania „mądrości” na swoich blogach, lecz poziomem intelektualnym, nie różnią się one od napisów w toaletach publicznych.

Po drugie – zawsze jestem rozbawiony, gdy jakiś domorosły „inteligent”, próbuje analizować wypowiedzi, wpychając na siłę swoją emocjonalną interpretację, albo powołując się na psychoanalizę, czy analizę gestów (pisałem kiedyś o tym zjawisku, gdy śmiesznie krytykowano Władimira Putina). Szanowny blogerze LCHIP, przeczytałem cytowaną wypowiedź prezydenta Dudy i jako osoba, która nie jest zadowolona z rządów PiS, w żadnym wypadku nie wyczułem pogardy. Co więcej, wyczułem kulturę osobistą prezydenta, który mimo negatywnych komentarzy KODowców, paszkwili na temat prezydenta i życzeń jego śmierci po ostatnich wydarzeniach na autostradzie A4, potrafił stwierdzić fakty, czyli to, że w środowisku KOD jest wielu ludzi przyzwoitych, którzy są faktycznie zastraszani. I niech nie próbuje szanowny bloger wmówić swoim czytelnikom, że prezydent proponuje dziwną optykę, w której przeciwnicy PiSu to tylko zastraszeni, albo opłacani. Zupełnie nie o to chodziło i jeśli szanowny bloger jest po maturze, to wstyd dla jego nauczycielki języka polskiego, która zaliczyła mu czytanie ze zrozumieniem. Chyba tylko ślepy nie widzi presji i gęstej atmosfery, którą media próbują wywrzeć na obywatelach, względem rządów PiS. Straszy się Kowalskiego i Nowaka, że Kaczyński to, co najmniej, nowy Mussolini, że czekają nas obozy dla opozycji, zamordyzm, prawo będzie gwałcone na każdym kroku, obywatele będą podsłuchiwani i krowy przestaną dawać mleko. Niestety Kowalski i Nowak, jako średnio rozgarnięci obywatele, mówiąc kolokwialnie, łykają tę telewizyjną papkę i boją się władzy. Bo przecież telewizja nie może kłamać, a ten Lis to tak ładnie ubrany, to na pewno wie co mówi i jest porządny. Co zabawne, LCHIP również uległ tej optyce, co jest nieco śmieszne. Zamiast krytykować PiS za ich idiotyczne posunięcia gospodarcze, to środowisko opozycji mainstreamowej, atakuje argumentami wyssanymi z palca. Żenujące i zwyczajnie głupie posunięcie. Do tego dodam, że prezydent Duda ma świętą rację twierdząc, że najgłośniej krzyczą ci, którzy zostali oderwani od stołków.

Po trzecie – nie wiem jak szanowny bloger, ale ja po prezydencie własnego kraju oczekuję jednej rzeczy – dbania o interes Polski, szczególnie na arenie międzynarodowej. Czy się to komuś podoba, czy nie, Duda deklasuje gajowego na starcie, potrafi się odezwać i wywrzeć odpowiednie wrażenie na swoim rozmówcy. To, że prezydent stwierdza fakty w stosunku do opozycji, która niczym rozwydrzona gówniara, krzyczy, bo zabrano jej zabawkę, to nie jest brak łagodzenia nastrojów. To jest silne akcentowanie swoich racji. Ja wiem, że opozycja oczekuje tak naprawdę nie uległości prezydenta Dudy, ale jego rezygnacji i przywrócenia któregoś ze swoich, ale ponownie, czy się to opozycji podoba, czy nie, w demokratycznych i wolnych wyborach, prezydent Duda i partia PiS wygrali, dlatego istnienie KODu jest farsą (o czym również pisałem we wcześniejszych notkach).

Po czwarte – LCHIP zarzuca prezydentowi łamanie prawa, czyli nieprzestrzeganie konstytucji. Skoro tak, to mam nadzieję, że niedługo ujrzymy na blogu LCHIPa skan doniesienia do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa. Jeśli taki dokument się nie ukaże, wnioskuję, że LCHIP zwyczajnie bredzi, albo nie wypełnia swojego obywatelskiego obowiązku i nie dba o dobro Polski, o które tak walczy w swoich tekstach. W obu przypadkach, LCHIP jest zdyskredytowany jako bloger, aspirujący do miana opiniotwórczego komentatora. Jest jedynie krzykaczem, wyciągającym argumenty z kapelusza i rzucającym frazesami. Szanowny blogerze – prezydent Duda nadal jest przedstawicielem wszystkich Polaków. Co więcej, prezydent Duda w swojej przysiędze, nigdzie nie twierdził, że będzie piewcą poglądów każdego Polaka – osoba układająca tekst przysięgi jest chyba nieco bystrzejsza od szanownego blogera i wie, że byłoby to logicznie sprzeczne. Oglądając zaprzysiężenie prezydenta doskonale wiedziałem, jako przeciwnik programu PiS, że Andrzej Duda będzie realizował swoją wizję Polski, która jest zgodna z wizją PiS (zapewne dlatego był w tej partii). Nie jestem idiotą, aby mieć do kogokolwiek pretensje o to. Radzę szanownemu blogerowi, aby ten przyjrzał się zachodnim demokracjom, skoro tejże demokracji jest fanem i zobaczył, że żaden porządny publicysta nie zarzuca republikańskiemu prezydentowi, że ten realizował republikańskie pomysły. To jest naturalna konsekwencja. Naprawdę trzeba być niespełna rozumu, aby tego nie rozumieć i publicznie o tym pisać.

fot. https://pbs.twimg.com/profile_images/556495456805453826/wKEOCDN0_400x400.png


Marcin Sułkowski