Felietony, komentarze, opinie

 

 
Nie przegap!
 

 
0
Opublikowane 26 stycznia 2014 przez przegladidei w Polityka
 
 

O tolerancji słów kilka

http://ec.europa.eu/polska/news/ed/pictures/100316_tolerancja.jpg
http://ec.europa.eu/polska/news/ed/pictures/100316_tolerancja.jpg

Slogan tolerancji jest nam obecnie wpajany na każdym kroku. Można śmiało powiedzieć, że został zakorzeniony w naszej świadomości tak silnie, jak gdybyśmy wyssali go z mlekiem matki (tylko, czy aby nie targnęliśmy się tym sformułowaniem na nietolerancję?). Jest już na tyle oczywisty, że przyjmujemy często jak aksjomat, bez głębszej refleksji na temat samej natury tolerancji. A tak naprawdę o co w tym wszystkim chodzi?

Można powiedzieć, że nie byłoby tolerancji, gdyby nie było żadnych różnic. Tutaj jednak sypie się kolejny, modny, slogan – o równości wszystkich (i nie chodzi tutaj o równość wobec prawa), bo skoro jesteśmy wszyscy równi, to tolerancja jest nam zbędna. Na przykład jak jakiś X może nie tolerować jakiegoś Y, skoro są równi i jedyna ich różnica ma na celu ułatwienie pracy urzędnikom, czyli nadaje im się inne numery identyfikacyjne (PESEL) oraz imiona i nazwiska? Dzisiaj nikt nie postuluje, że Kowalski dyskryminuje Nowaka za jego nazwisko. Czyżbyśmy więc nie byli jednak równi? To jednak mainstreamowi nie przyjdzie do głowy. Jest tutaj zupełnie inny zamysł – można mówić o ekwilibrystyce prima sort.Cała zabawa polega na tym, żeby terminy tolerancja i równość zlepić w jedno znaczenie. W dzisiejszej tolerancji nie chodzi o to, że zaznacza się faktyczne różnice między ludźmi i sugeruje, aby ze względu na nie, nie krzywdzić kogoś. Mamy obowiązek kogoś tolerować właśnie dlatego, że jesteśmy równi.Nie ma między nami różnic, więc klasyczna definicja tolerancji już nie jest potrzebna. Co więcej – twierdzenie, że tolerujemy kogoś, bo jest inny, jest swoistą myślozbrodnią,i kwalifikuje się je jako mowę nienawiści.Nikt z nas nie chce przecież mieć łatki faszysty,dlatego potulnie akceptujemy mantrę:tolerujemy nie dlatego, że jesteśmy różni, tylko dlatego, że jesteśmy równi.A to, że tolerancja oznacza dzisiaj zwyczajną ślepotę, absolutnie nie przeszkadza autorytetomw myśl twierdzenia:wśród ślepców, jednooki jest królem.Szkopuł jednak polega na tym, że człowiek z natury ma świadomość tego, że różni się od drugiego. Często na tej podstawie zaczynają się różne interakcje między ludźmi. Mamy więc poważne podstawy twierdzić, że zmiana znaczenia intuicyjnych pojęć, czyli wyrafinowana forma socjotechniki, może okazać się zgubna w swoich skutkach.

Podsumowując, tolerancja może mieć miejsce wyłącznie wtedy gdy zachodzą jakieś różnice, których z jakiś powodów możemy nie akceptować. Nasza akceptacja tych różnic jest właśnie tolerancją dla nich, czyli naszą zgodą na ich istnienie. Takie postawienie sprawy nie w smak jest jednak torerancjonistom, ponieważ może to oznaczać, że istnieją różnice, których akceptować nie musimy, lub wręcz nie możemy.

 

fot. http://ec.europa.eu/polska/news/ed/pictures/100316_tolerancja.jpg


przegladidei