Felietony, komentarze, opinie

 

 
Nie przegap!
 

 
0
Opublikowane 5 kwietnia 2014 przez Marcin Sułkowski w Polityka
 
 

10 kwietnia po raz czwarty

http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/8/89/Katastrofa_w_Smole%C5%84sku.jpg
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/8/89/Katastrofa_w_Smole%C5%84sku.jpg

Za kilka dni będziemy świadkami czwartej rocznicy katastrofy samolotu prezydenckiego w Smoleńsku. Czas leci nieubłaganie, ale problemy mamy nadal te same – scena polityczna jest podzielona na dwa główne obozy, które korzystając ciągle z tej samej argumentacji, przypominają raczej żołnierzy I wojny światowej, którzy w siedząc w okopach, strzelili do siebie parę razy, ale generalnie to robili swoje. Już wiemy, że gen. Błasik nie był pod wpływem alkoholu, mamy hipotezę wybuchu w samolocie, która jest wyśmiewana (podobnie, jak stan trzeźwości gen. Błasika swego czasu), mamy pancerną brzozę i tajemnicze samobójcze przedweekendowe fatum oraz cały zestaw ciekawych przesłanek, by stwierdzić jedno – stan polskiej polityki nie uległ poprawie.

Dla każdego obywatela Polski, wyjaśnienie przyczyn katastrofy w Smoleńsku powinno być ważne. Nie chodzi tutaj już o sympatię z PiS i niechęć do PO – chodzi o elementarne poczucie sprawiedliwości i suwerenności. Taką sprawę powinno się badać po to, aby ustalić, czy faktycznie był to wypadek, a jeśli nie, to kto się do tego przyczynił. Odpowie nam to na pytanie – kogo w polityce wewnętrznej i zewnętrznej, należy traktować jako tego, kto jest przychylny polskiej racji stanu.

Jest w Polsce grupa osób, która zachowuje się co najmniej dziwnie. Mówię tutaj o mediach głównego nurtu i politykach tegoż. Nie wydaje się Państwu dziwne, że atakuje się w Polsce grupę naukowców, którzy stawiają odważne hipotezy i badają je, zaznaczając jednocześnie, że aby uzyskać absolutnie pewne wyniki, muszą mieć dostęp do wraku samolotu? Przecież ta teza jest całkowicie sensowna i metodologicznie poprawna, choć inna, niż to, co prezentuje raport MAK lub Anodiny. W tych samych mediach nie ma natomiast żadnych słów krytyki wobec tego, że jakiś facet przebiera się za kobietę i próbuje terroryzować wszystkich dookoła, wmawiając im nietolerancję? Czy musimy przejmować się marginesem społeczeństwa w przypadku, gdy nie jest wiadome, czy Polska może nazywać się suwerennym podmiotem? Decyzję pozostawiam Państwu.

Zdrowy rozsądek każe mówić jedno – należy poczekać na powrót wraku samolotu do Polski i wtedy powołać grupę fachowców z różnych środowisk, aby go zbadali. Unikniemy wtedy niedomówień czy ataków na subiektywny charakter wypowiedzi owych specjalistów. Nie sądzę jednak, aby stało się to w najbliższym czasie – w końcu media i politycy mają swoje priorytety, a umalowany koleś w kiecce jest na pewno ważniejszy, niż ustalenie przyczyn śmierci blisko setki ważnych dla polskiej polityki osób.

fot. http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/8/89/Katastrofa_w_Smole%C5%84sku.jpg


Marcin Sułkowski